Wstałam wyspana z nadzieją na ładną pogodę . Spojrzałam na zegarek było po 10 . Poszłam do łazienki wziąć poranny prysznic . Po 40 min. poszłam się ubrać i zeszłam na śniadanie .
Stwierdziłam, że poczytam sobie ,, przed świtem '' jednak przypomniałam sobie że byłam umówiona z kuzynem .
Przeczytałam tylko dwa rozdziały i wyszłam z domu ciesząc się pięknym majowym dniem ..
Wsiadłam na rower i pojechałam , po pięciu minutach dojechałam do Precyzmetu z daleka dostrzegłam grupkę chłopców w moim wieku , zestresowana zahamowałam dość gwałtownie , nie chciałam tamtędy przejeżdżać , jednak to była jedyna droga . Ruszyłam dalej wystraszona i skrępowana .. poznałam twarze bez problemu : Łepek , Murzyn , Rura, Ems reszta mi nie znana no chyba, że z widzenia. Zajęli całą ulice i bawili się płynem podajże do chłodnicy .Podpalali go na boku ..
Kidy się zbliżałam , zaczęłam się bardziej rozpędzać, żeby mieć ich jak najszybciej z głowy .. zauważyli mnie i w pierwszym odruchu rozlali ten płyn na środku ulicy , podpalili to! Wystraszona nie wiedziałam co zrobić .. czy zahamować czy przejechać po tym, stwierdziłam, że przejeżdżając zajarały by mi się opony , więc ta opcja odpadła natomiast gdybym się zatrzymała , co było by dalej ? co by ze mną zrobili ?
Chcąc zahamować , zobaczyłam jak się na mnie patrzą , zostało trochę wolnej przestrzeni wiec zdołałam przejechać. Uff .. pomyślałam.
Mając to za sobą, dojechałam cała . Wszystko opowiedziałam Przemkowi (kuzynowi) . Nie wiem jak mam odczytywać te zaczepki. Nie wiem, czego moge się jeszcze spodziewać . Do 19 spędziłam przyjemnie czas u Przemka. Wracając nikogo już tam nie było jedynie pozostawili ślady po paleniu płynu . Dojechałam do domu i zaczęłam znowu czytać ,, przed świtem '' jedyna książka, która odpręża ; D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz